Mimo, że pogoda za oknem na to nie wskazuje to witamy dziś kalendarzową wiosnę. Mam nadzieję, że na dniach odczujemy to także w temperaturze i słońcu za oknem.
Przychodzę do Was po miesiącach przerwy, aby poruszyć temat bliski mojemu sercu. Oczywiście wiem, że jest to blog o Stardollu, grze, gdzie bawimy się w stylizowanie lalek, ale myślę, że czasem warto poruszyć też ważniejsze tematy. Kamil dodał dziś makijaż wykonany na mojej doll nawiązujący do mojego dzisiejszego posta. Nie przedłużając – oprócz pierwszego dnia wiosny mamy dzisiaj również Światowy Dzień Zespołu Downa. Czemu akurat dziś, 21.03? Bo Zespół Downa wynika z trisomii 21 chromosomu. Nie będę oczywiście rozwodzić się nad genotypem takich osób, bo nie jest to na to pora i miejsce.
Część z Was na pewno wie, że moja siostra Małgosia ma zespół Downa i jest najcudowniejszą siostrą na świecie. Możecie wpaść do niej na instagram i zobaczyć trochę jej życia @malgosiaja. Kocham ją bardzo, i mimo, że codziennie rozmawiamy przez kamerę niesamowicie za nią tęsknię będąc na uchodźtwie (:P). Gosia jest naprawdę dobrym człowiekiem, dlatego boli mnie częste odrzucanie jej przez społeczeństwo, stąd też chcę uświadamiać innych ludzi i otwierać ich na niepełnosprawność.
Chciałabym, aby w naszym świecie znalazło się miejsce dla wszystkich, niezależnie od poziomu sprawności, koloru skóry czy orientacji. Chciałabym abyśmy szanowali innych i do każdego podchodzili w sposób w jaki sami chcielibyśmy być traktowani. Nie będę przytaczać historii jakie przydarzyły się Małgosi, wyśmiewania jej, dokuczania, bo jak tylko o tym myślę pęka mi serce. Widzę, że to się zmienia, ale póki wszyscy nie zaczniemy robić czegoś w kierunku inkluzji społecznej, to gdzieś pomiędzy nami będą wciąż zdarzały się dramaty odrzucenia i nienawiści do słabszych jednostek.
Polecam Wam również instagrama @dzieciaki_cudaki, gdzie wspaniali ludzie po pojawieniu się na świecie ich synka Henia, z zespołem Downa, postanowili adoptować Dorotkę, również z trisomią 21. Mają teraz czwórkę dzieci, w tym dwójkę z niepełnosprawnością. To naprawdę piękna i warta uwagi rodzinka!
Koniecznie dajcie znać co myślicie o stylizacjach i takim temacie. Napiszcie jeśli chcecie się czymś podzielić, a ja z komentarzy wylosuję kilka osób, które dostaną drobiazg ode mnie :)
Pokazy w moim wykonaniu są już prawie tak zaskakujące/odkrywcze jak kwiaty na wiosnę...
Może być paskudnie, ale nic nie powinno Was wystraszyć:)
+Wszystkie peruki to Achrome/Claudentia na różnych kontach, a ja nienawidzę nowego bloggera.
Pokaz zaczyna się od czterech looków inspirowanych największym koszmarem "prawdziwych polaków"... Tęcza! Jeśli jeszcze nie wystraszyliście się na śmierć, to po pierwsze już Was lubię, a po drugie omówmy to co się tu znajduje. Stopniowanie tęczą, od total looku, po delikatny element.
Pierwsza jest piękna błyszcząca sukienka sięgająca kostek ze skromnym, przynajmniej dla mnie, dekoltem opadającym na ramiona(nwm czy tak się na to mówi, ale jest 23:55 i już nic nie wiem). Następnie mamy sztuczne futro w pasy, nie wiem jak Wy, ale dla mnie to krzyczy i śpiewa i całkowicie daje tandetą po oczach, coś idealnego na jakąś paradę;) Trzecie są kozaki Versace, też błyszczą, są subtelniejszym elementem, ale nadal dają po oczach. Na koniec sweterek Burberry, powiedzmy, że delikatnie wystaje i daje subtelne znaki. Każdy outfit uzupełnia czerń, srebro oraz kryształki, tak tematycznie (powiedzmy...) dużo skóry, vinylu, ćwieków i łańcuchów;)
Witajcie!
Witajcie w nowym świecie, w nowej rzeczywistości... Zdecydowanie nie najlepszej, ale nic na to nie poradzimy. Nasza dwójka (Agu & W) wraca na bloga po przerwie i chcemy pokazać Wam coś, co stworzyliśmy w ostatnich tygodniach. Perfekcyjnie nie będzie, idealnie też nie, ale cieszymy się z tego co zobaczycie.
Przedstawiamy Versacepolis! Pokaz inspirowany głownie kolekcją jaką podczas lockdown'u stworzyła Donatella, ale pojawi się także kilka starszych sylwetek, ponieważ morskie motywy nie są czymś nowym dla tego domu mody. Zaczęło się od "trésor de la mer" (Skarby Morza, ale po francusku brzmi lepiej) kolekcji Gianniego na wiosnę 1992 roku, w tej kolekcji zadebiutowało mnóstwo tak dobrze teraz znanych wzorów, fasonów, krojów, które każdy kojarzy z Versace. Następnie kolekcja Ready-To-Wear Wiosna 2012, zupełnie inna, ale nadal utrzymana w morskim klimacie kolekcja, czysta Donatella. Oczywiście nie obyło się bez Kolekcji Tribute z 2018 roku.
Nie zobaczycie pojedynczych sylwetek, ponieważ czymś oczywistym i charakterystycznym dla Versace jest to, żeby jednocześnie pokazywać/wypuszczać na wybieg kilka modelek, w tym poście będzie po cztery. Tak naprawdę Gianni był pierwszym projektantem, który na wybiegu zaprezentował, więcej modelek. Dwie lub trzy nie były zaskoczeniem dla nikogo, ale Gianni nie bał się zaprezentować nawet siedmiu podobnie ubranych modelek jednocześnie. Tutaj wracamy myślami do SuperModelek!
Tak jak większość pokazów, zaczynamy od czerni!
Look 3, 5 oraz 67 rtw ss21 + Look 52 rtw ss92. (tutaj realne wersje)
Look 27, 42, 25 oraz 26 menswear rtw ss21. (Tutaj realne wersje)






.png)
-side.png)
-side.png)




















