I lost everything, only thing I'm scared is to lose you ♥ // "Red bottom sky"
Rany, ta piosenka jest taka odprężająca. Wygląda na to, że zainspirowała mnie do tego luźnego looku. W sensie, nie wiem, męczyłam się nad tym by cokolwiek stworzyć od wczoraj. Dzisiaj stwierdziłam, że nie ma lipy. Lepiej chyba nie będzie, ale jestem w sumie zadowolona. Niby rockowo, niby zwyczajnie, niby luźno, niby dresiarsko. Nie wiem co w nim jest, ale coś jest.
Generalnie przez Was Patryk mi teraz codziennie suszy głowę. No daj mi ubrać Sejcię. Widziałaś ile komentarzy? O rany, przed chwilą było 12, teraz jest 17! Widzisz, lubią mnie, muszę wstawiać więcej postów. Przez jakiś czas Patryk był u swoich rodziców, musiał pomóc mamie w pewnych sprawach. I wiecie co robił? Wysyłał mi screeny Waszych komentarzy. Nie wierzycie? Dobra, pokażę Wam. Stworzyliście stardollowego za(na)paleńca!
Ale serio, dziękuję Wam za tyle pięknych i miłych komentarzy ♥
A tak z innej beczki, Sejka mimo że ma trochę tyłeczka i generalnie ma trochę kobiecych kształtów, ma strasznie małe bimbałki. W sensie, no wiecie, z tyłu plecy, z przodu plecy. Podniosłam jej masę, ale na klacie nie podniosło jej się nic. Zrobiłabym jej coś w stardesign, ale wszystko będzie wchodziło na ciuchy. Dostanę od Was oficjalną zgodę na majstrowanie przy dekolcie w gimpie?
Dobra, już ostatni akapit, serio. Zaraz dodam jeszcze informacje odnośnie streama, także bądźcie czujni. A w komentarzach dajcie mi znać co u Was słychać. Trzymacie się noworocznych postanowień? Ooo... i jeśli ostatnio czytaliście jakąś niesamowitą książkę koniecznie dajcie znać! Najbardziej lubię romansidła, jakieś young adults, ale jestem otwarta, chcę po prostu coś przeczytać. Skończyłam "Przekroczyć granice" i nie wiem co ze sobą zrobić.
Trzymajcie się ciepło, buziaczki,
Sejcia