Ukryj/pokaż nagłówek
Dodaj nowy post
Ustawienia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powrót do przeszłości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powrót do przeszłości. Pokaż wszystkie posty
Powrót do przeszłości #4: Wszystko albo nic
Po dniu odpoczynku wracamy z podwojoną mocą. Tak naprawdę ciężko jest zawrzeć sezon, w którym było wszystko i podzielić go na 4 części bez pominięcia czegoś ważnego. Dlatego też czwarta i ostatnia część będzie miksem wzorów i fasonów wtedy popularnych.

Działo się wtedy naprawdę sporo- od kraty, przez motywy zwierzęce do kwiatów. Popularne były cekiny, welur i pióra. Prócz tego noszono mocher i skórę. Najmodniejsze okrycia wierzchnie to płaszcze i futra.






W stylizacjach skupiliśmy się na zupełnie innych rzeczach, jednak w obydwóch użyliśmy beretu z Pearls, który idealnie wpasował sie w obydwie stylizacje. Ja (po prawo) postawiłem na spódnice w kratę, koszulę z małym żabotem i płaszcz do ziemi. Dobrałem do tego rękawiczki, zestaw torebka-pasek oraz buty DKNY. Bartek natomiast skupił się na futrze i abstrakcyjnym wzorku. Dobrał do tego rajstopy pod kolor i buty typu maryjanes również z DKNY.




Jak widać do "skopiowania" naszych looków  potrzeba naprawdę niewiele. Kolorowy lub wzorzysty płaszcz lub futro w połączeniu z mocnym wzorem stanowią świetną bazę do której nie trzeba wiele dodawać. Zamienniki możecie znaleźć zarówno w archiwach Stardoll'a jak i w nowszych kolekcjach. Przeskok cenowy jest tu ogromny, jednak można znaleźć coś na każdą kieszeń.



To już niestety koniec naszej podróży. Jako podsumowanie chciałbym powiedzieć, że moda to zjawisko w którym nic nie ginie, jedynie wraca z większą mocą, a moje posty były tego dowodem. 70% z rzeczy o których powiedziałem w postach nadal jest aktualna, jednak w innych zestawieniach. Dziękuje Wam za wszystkie komentarze i opinie. Miło było wrócić na chwilę do blogowania po latach.

Chciałbym również podziękować dziewczynom za możliwość opublikowania swoich wypocin tutaj i udziału w Fashion weeku, który nieważne tak naprawdę czy na blogu czy w prawdziwym życiu ma swoją magie i urok. Do usłyszenia  kiedyś!


Powrót do przeszłości #3: Uliczne odcienie szarości
Po dwóch dniach szaleństwa pora na chwilowy spokój. Odchodzimy od kiczu, by pokazać sezon jesień-zima 2006 z zupełnie innej strony. Zapominamy o kolorowych dodatkach i lateksie. Liczy  się prostota w wersji maxi, warstwowość i  obszerne fasony. Paleta kolorystyczna jest tu o wiele biedniejsza- ograniczamy się do szarości i beży.
Królują płaszcze, szerokie spodnie i nakrycia głowy, wszystko w wersji XXL.

Akcesoria przypominają te z poprzednich postów, jednak tym razem są one w stonowanych barwach.




Po raz kolejny zdarzyło się nam użyć tej samej rzeczy- dość tania i łatwa do znalezienia kamizelka z fallen angel po lekkim powiększeniu idealnie się wpasowała. Obydwaj użyliśmy też dość popularnych parę lat temu dino-toreb, jednak w zupełnie innej formie. Bartek (po lewo) postawił na ponadczasowy klasyk i symbol pewnej ery na Stardoll- beret DKNY i metaliczne oxfordy. Ja skupiłem się bardziej na warstwach, a do całości dobrałem zabudowane buty, kapelusz i kolczyki zrób to sam.
Po najlepsze rzeczy w odcieniach szarości warto zerknąć do Bazaar'u gdzie w Bonjour Bizou czy It girls można znaleść wiele perełek z poprzednich lat. Masz mniejszy budżet? Zajrzyj do Callie's, spora część z nich miała już tam swój debiut. Pamiętaj, że czym więcej warstw i czym ciężej będzie wyglądać stylizacja, tym lepiej.


Tak oto dotarliśmy do przedostatniej części naszej podróży. Osobiście mimo dość prostej tematyki, stylizacje robiło mi się najgorzej ze wszystkich czterech. Mimo wszystko jestem zadowolony z efektów pracy. Standardowo już zachęcam do wypowiedzenia się w komentarzach o stylizacjach i samym trendzie. Do zobaczenia w niedziele :)


Powrót do przeszłości #2: Powojnikowe fiolety
Witamy już w drugiej części naszego cyklu. Mamy nadzieje, że sama formuła postów przypadła Wam do gustu a oczy nie odpadają od małej ilości tandety i kiczu. Dzisiaj skupimy się na kolorze, który rządził na wybiegach nie tylko w 2006, ale  i teraz przeżywa swój renesans- jest to fiolet. Nieważne jaki- ciemny, jasny, wpadający w purpurę. Nosząc go można zwrócić na siebie uwagę  i być miłą odmianą wśród wszechobecnej szarości.

Fioletowe total looki i ubieranie rajstop pod kolor to kwintesencja sezonu. Mimo bycia na pograniczu kiczu i dobrego smaku- wygląda to dość efektownie. 
Skóra, brokat i logomania- akcesoria podsumowane w 3 słowach. 


Dzisiaj dla odmiany każdy z nas podszedł do tematu trochę inaczej. U mnie (po lewo) elementy nowoczesne zostały zmieszane z tymi starszymi. Na potrzeby stylizacji stworzyłem też torbę. Bartek natomiast zrobił coś delikatniejszego, z podobną ilością dodatków. Nawiązał do epoki poprzez koszule z ciekawym kołnierzem czy torbę zrobioną z dwóch różnych.  


Kolor ten nie jest zbyt popularny w naszej szafie, ciężko było mi znaleźć zamienniki.  Mogę polecić zagłębienie się w bazaar. Można tam znaleść fioletowe perełki w postaci starych hotbuys czy świetnych butów za starmonety, które można dostać za grosze. Jeśli mamy jednak trochę większy budżet zerknijcie do Soni Rykiel, Diora czy DKNY. Nie zapomnijcie o rajstopach, najlepiej w odcieniu fioletu.


Po  pracy nad materiałami do tego posta stwierdzam że mimo drobnych trudności, fiolet to całkiem wdzięczny kolor i potrzebujemy go więcej na Stardollu. Po raz kolejny zachęcam do wypowiedzenia się na temat stylizacji jak i samego trendu. Nosicie tego typu kolory czy raczej ich unikacie? :) 




Powrót do przeszłości #1: (Nie)wszystko złoto co się świeci
Cześć! Z tej strony Kuba i Bartek- właściciele konta em12468dzej. Jakiś czas temu dostaliśmy propozycje gościnnego napisania paru wpisów podczas fashion weeku. Od początku jednak wiedzieliśmy, że nasze posty będą dość nietypowe. Chcemy Wam zaproponować podróż w czasie o 12 lat. Do czasów kiedy pokazy się oglądało a nie nagrywało, a najpopularniejsze telefony miały klapki i klawiatury qwerty. Do ery wielkich toreb, kiczowatych dodatków i wszechobecnego przepychu. Jeśli nadal nie wiecie- zapraszamy na przegląd sezonu jesień- zima 2006. Cały cykl podzieliliśmy  na 4 części, w każdej z nich skupimy się na innych aspektach. 

Trendy, na których skupimy się dzisiaj to m. in. połączenie czerni i złota, panterka, torby w rozmiarze XXL i zasada "more is more".



Jak przystało na rok 2006 były dość osobliwe i ciężko było przejść obok nich obojętnie. Osobiście torby, które swoją wielkością pozwalały na przetrzymanie dorobku życia (albo i wręcz przeciwnie) to moje ulubienice. 



Mimo, że staraliśmy sie nie używać tych samych rzeczy, to w tym przypadku było ciężko. Nie ma na Stardollu torby, która lepiej odzwiercierdla torbę sezonu. Osobiście  zdobyłem ją w pewnym konkursie na sd lata temu, orginalnie pochodziła ze sklepu Rio i prawdopodobnie graficy zainspirowali się torbami z pokazu Gucci na jesień-zimę 2006. Bartek (po lewo) postawił na sporą ilość biżuterii i panterke, natomiast ja na białą koszule, rękawiczki, futrzane bolerko i kapelusz z logo (jak na epokę przystało).





Jeśli miałaś/eś mieć szczęście grać na Stardollu gdy admini serwowali nam Versace i Valentino- masz szczęście. Pora je odkopać z dna szafy! Kolekcje te były przepełnione  ubraniami idealnie pasującymi do tematu. Prócz tego potrzebujesz skórzanej kurtki, białej koszuli (czym bardziej charakterystyczne tym lepsze) i dodatków ze złotymi akcentami. Pamiętaj, żeby do butów czy torebki podejść z dystansem. Są to elementy, które mają się wyróżniać i nadają twojej stylizacji "bogactwa".






I tak dotarliśmy do końca pierwszej części 4-dniowej podróży. Kto lepiej podszedł do tematu? Prosimy o opinie dot. stylizacji, jak i samego posta. Zachęcamy również do odwiedzenia nas na Instagramie, gdzie mamy dość spory lookbook :). KLIK