Cześć! Jak Wam mija świąteczny wypoczynek?
Dziś wyjątkowo zamiast stylizacji prezentuję Wam mój grudniowy pokój.
Pierwszy raz postanowiłam przygotować pokój na święta. Pięknie przystrojona choinka, kominek i romantyczny wystrój... taki był plan.
Jak wyszło? Chyba najbardziej powalił mnie efekt psów za oknem, błagających o wpuszczenie do domu ;) Zielone drzewko przystroiłam żółtymi kwiatami, które z daleka imitują gwiazdki. Do tego kilka typów "zamarzniętych" ozdób na okna, wyglądają jak delikatny, puszysty łańcuch okalający choinkę. Animowany ogień, nad kominkiem wieniec.
Największy problem sprawił mi wybór mebli. Wybrałam białe, dołożyłam kocyk i poduszkę aby otrzymać domowy klimat. W kącie przy kominku wygrzewają się dwa kiciusie, a Coldi właśnie wróciła z kuchni gdzie wcinała ostatnie sztuki pierogów z kapustą i grzybami.
Pomyślicie pewnie "jak ona wygląda"? Dokładnie tak jak widzicie. Niedbale rozwiane włosy. Wygodne legginsy, długie cieplutkie skarpetki na stopach, to jest to! Jeszcze tylko mięciutki sweter, nakryć się kocem i tak można bez końca, to znaczy... byle do wiosny!