Pokazy w moim wykonaniu są już prawie tak zaskakujące/odkrywcze jak kwiaty na wiosnę...
Może być paskudnie, ale nic nie powinno Was wystraszyć:)
+Wszystkie peruki to Achrome/Claudentia na różnych kontach, a ja nienawidzę nowego bloggera.
Pokaz zaczyna się od czterech looków inspirowanych największym koszmarem "prawdziwych polaków"... Tęcza! Jeśli jeszcze nie wystraszyliście się na śmierć, to po pierwsze już Was lubię, a po drugie omówmy to co się tu znajduje. Stopniowanie tęczą, od total looku, po delikatny element.
Pierwsza jest piękna błyszcząca sukienka sięgająca kostek ze skromnym, przynajmniej dla mnie, dekoltem opadającym na ramiona(nwm czy tak się na to mówi, ale jest 23:55 i już nic nie wiem). Następnie mamy sztuczne futro w pasy, nie wiem jak Wy, ale dla mnie to krzyczy i śpiewa i całkowicie daje tandetą po oczach, coś idealnego na jakąś paradę;) Trzecie są kozaki Versace, też błyszczą, są subtelniejszym elementem, ale nadal dają po oczach. Na koniec sweterek Burberry, powiedzmy, że delikatnie wystaje i daje subtelne znaki. Każdy outfit uzupełnia czerń, srebro oraz kryształki, tak tematycznie (powiedzmy...) dużo skóry, vinylu, ćwieków i łańcuchów;)
Hej!
Halloween jest okazją do zabawy, przebierania się za rozmaite postaci, po prostu bycia kimś innym. Przyznam szczerze, że osobiście nie przepadam za tym świętem, raczej go nie obchodzę, ale postanowiłam przygotować dla Was post poświęcony w pewien sposób temu świętu : )
Jak już wspomniałam, Halloween to okazja do zabawy, więc razem z moim jakże dobrym znajomym, którego pewnie część z Was pamięta z “Modowych Rywali”, stwierdziliśmy, że fajnie byłoby pokazać Wam coś innego, coś mniej poważnego, ale dalej w tematyce Halloween. Jeśli liczyliście na stylizacje w stylu księcia i księżniczki, to niestety nie tym razem, ale mam nadzieję, że nasze propozycje bardziej przypadną Wam do gustu niż te typowe ; ) Do każdej z propozycji razem dobraliśmy idealnie pasujące cytaty z piosenek.
Zapraszam do rozwinięcia posta ; )
Witajcie! Na Halloween co roku zawsze dostajemy coś od adminów - tak też było tym razem, ale niestety z trochę mniejszym rozmachem niż zwykle. Kiepska kolekcja Kitsch i odgrzewane kotlety z Archive. Jednak z tej drugiej da się wybrać przydatne rzeczy i takie oto dwie chciałabym Wam zaprezentować w dzisiejszym poście. Jedną z tych rzeczy jest ciało zombiaka. Nawet jeśli nie chcecie przebierać Waszych lalek za zombie to rany znajdujące się na ciele mogą nadać ciekawego efektu. Podobnie z drugą rzeczą - krwawe rany na twarz. Z racji tego, że zapłacimy za nie fioletową walutą - warto je kupić. Wykorzystać można je na różny sposób, ogranicza Was jedynie wyobraźnia =D
A w taki oto sposób wykorzystałam obie te rzeczy. Napiszcie koniecznie co myślicie :)























