Ukryj/pokaż nagłówek
Dodaj nowy post
Ustawienia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CrazyMiley8. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CrazyMiley8. Pokaż wszystkie posty
-38- To Już Ostatni Raz...
 
Myślę, że już wiecie o co chodzi. Niestety nie mylicie się. To już ostatni MKK i w ogóle mój ostatni wpis na tym blogu. Sytuacja sama zmusiła mnie do tego. Od dłuższego czasu przygotowuję artykuły na biegu i na siłę. Nie mam pomysłów, nie mam czasu... Różnie bywa. Ciężko mi stąd odejść, ponieważ zżyłam się z redakcje, zaangażowałam się w to wszystko, a także niezwykle polubiłam was - czytelników. Bardzo się starałam, aby każde wydanie było lepsze od poprzedniego, aby pojawiało się w czas i aby was po prostu zachwyciło. Miło było czytać wasze komentarze, poznawać opinie, a także dowiedzieć się co było źle, aby mogło być jeszcze lepiej. To była świetna przygoda! Jednak wszystko co dobre, kiedyś się kończy, tak i mój Modowy Kącik Kardeczki dobiega końca. Czy kiedyś poczuje tak dotkliwy brak MKK, iż reaktywuję go z powrotem? Nie wiem. Jednak teraz zostało mi już tylko powiedzieć dziękuję i do zobaczenia!
                                                                                                                                                            Kardeczka ♥


 
Dziękuję za wszystko!

-37- Sylwestrowa Noc
Witam w sylwestrowym wydaniu MKK! Mam nadzieję, że wszyscy będziecie się dzisiaj doskonale bawić. Moja doll bawi się fantastycznie na trzech imprezach, w trzech różnych stylach. Oczywiście na każdą przygotowałam dla niej specjalny outfit. Ponieważ to zabawa sylwestrowa wybrałam top z czarnych pasów, który nadaję się na każdą imprezę. Żeby jednak nie było zbyt odważnie, dorzuciłam narzuconą marynarkę oraz lejące spodnie. Jak dla mnie to jedna z lepszych stylizacji z tymi spodniami jaką zrobiłam, a było ich dużo. Druga impreza to już czyste szaleństwo. Dlatego zamieniłam marynarkę i spodnie na błyszczącą spódnicę i efektowny pióropusz. Wyszło świetnie! Na sam koniec bal, a jak wiadomo na bal można założyć jedno - suknię do ziemi. Wybrałam jedną z kilku, które posiadam i dodałam strojny naszyjnik. W takim to właśnie stroju moja doll przywitała 2016 rok, w którym wszystko może się zdarzyć. Wam życzę, żeby ten nowy rok był lepszy od poprzedniego i abyście zawsze, ale to zawsze dążyli do swoich celów i abyście je osiągnęli!
                                                                                                            Tonąca w serpentynie,
                                                                                                                                                       Kardi ✺


 
Udanego Sylwestra!

-36- Magia Świąt
Jade pędziła w stronę zaułka. Była zirytowana i wściekła. Nie tylko tym, że musi biegać bez kurtki w mroźny poranek z miną Rambo, ale także tym, że to był wigilijny poranek. Od pewnego czasu nie znosiła świąt. Wszystko co związane ze świętami denerwowało ją, a w szczególności ubieranie choinki. Sama nie wiedziała czemu tak się stało. Wpadła z rozpędem w uliczkę i gwałtownie się zatrzymała. Cuddlego ściskała szczupła dziewczyna o szarych włosach. Przykucnięta siedziała tyłem do niej. Jade przez chwilę wpatrywała się w włosy dziewczyny, rozmyślając o popularności "granny hair" w jej okolicy. Po chwili uznała, że czas już wyrwać psa z objęć nieznajomej. Zaczęła od "przepraszam" z intonacją pytającą. Dziewczyna odwróciła się, a Jade po chwili osłupienia rzuciła się jej na szyję. To była Judy -starsza siostra Jade. Od zawsze łączyła je silna więź, aczkolwiek Judy wyjechała kilka lat temu do Wielkiej Brytanii, ponieważ otrzymała stypendium naukowe. Dwa razy pod rząd nie wróciła na wigilię do domu. Raz nie zdążyła na samolot, a drugi raz to samolot nie poleciał z powodu śnieżycy. Jade bardzo przeżywała brak siostry przy świątecznym stole i chyba to sprawiło, iż gdyby mogła podłożyła by bombę pod święta. Kiedy wróciły do domu kontakt odcięła im ciocia Holly i rodzice nie wierzący własnym oczom. Później wszyscy zajęli się przygotowywaniem pierników i innych pyszności. Jade doprowadziła już swoje wychłostane wiatrem włosy do porządku i zaczęła wspólne z siostra przygotowania do wieczerzy wigilijnej. Zrobiły identyczny makijaż, a z szafy wygrzebały sukienki, które kiedyś otrzymały w prezencie od cioci Holly. Były identyczne, ciocia zawsze traktowała je jak bliźniaczki, choć nimi nie były i zawsze chciały się jak najbardziej od siebie różnić. Nie założyły ich nigdy, sprawiając tym wielki zawód ciotce. Ale tej nocy wszystko było inaczej, nikt nie był zawiedziony, smutny czy też wściekły. Siostry Miracle były znów razem! Zadziałała Magia Świąt!
                                                                                       Życząca wam wszystkiego co najlepsze,
                                                                                                                                                 Kardeczka


 
P.S. Plan był inny, ale przygotowania do wigilii są ważniejsze. Historyjka jest jaka jest. Trudno.
 
Wesołych Świąt!

-35- Pierwszy Śnieg
Cześć :) Czy u was już spadł pierwszy śnieg? U mnie jeszcze nie. Mimo to i tak postanowiłam przygotować artykuł o takim tytule. Aby wprowadzić w klimat zdjęć, przygotowałam krótkie opowiadanie. A więc...W Chicago spadł właśnie pierwszy śnieg. Jade pośpiesznie i pobieżnie przygotowywała się do wyjścia na spacer z psem. Tylko makijaż zrobiła perfekcyjny, poświęcając mu godzinę przed wyjściem. #Najlepiej. Poszukiwania zaginionej smyczy,(a także obroży, psich przekąsek, płaszcza, czapki...) przerwało niespodziewane wejście niezapowiedzianego gościa - cioci Holly. Tak, zbliżała się wigilia i dom Jade zaczął się stopniowo zapełniać rodzinnymi emigrantami. Jednak przedwczesna wizyta cioci Holly, nie była najgorszą rzeczą, jaka miała spotkać tego dnia Jade. ,,Wejście smoka'' dało spragnionemu wrażeń pieskowi - Cuddlemu (z ang. milutki) - możliwość ucieczki, z której bez namysłu - o ile psy w ogóle myślą - skorzystał. W trakcie pozornie radosnego uścisku z ciocią, Jade zobaczyła znikający za uchylonymi drzwiami merdający ogonek. Czym prędzej rzuciła się w pogoń za nim. Dzięki temu uniknęła rozmów, która zawsze zaczynała się tak samo: Jak ty urosłaś! Jak cię ostatni raz widziałam to...Jade długo się nie zastanawiała, wzięła w pośpiechu nauszniki, szalik oraz rękawiczki i wybiegła z domu. Spodziewała się, że Cuddly grzebie coś przy domowym żywopłocie i za chwilę wróci do domu dokończyć przygotowania, aby wreszczcie wyruszyć na spacer. Jednak zwierzak miał ambitniejsze plany, a zabawa na własnym podwórku nie dawała mu wystarczającej satysfakcji. Zmuszona przez sytuację, szesnastolatka wybiegła dalej na ulicę, pełną radosnych ludzi, ciągnących za sobą torby jedzenia i ozdób bożonarodzeniowych, których nigdy nie jest za dużo. Nigdzie jednak nie widziała Cuddlego. Zaczęła biec w stronę parku, a wiatr smagał ją po twarzy i zawiewał bujne, szare włosy z niezwykłą łatwością - zapowiadało się na niezłą wichurę, a może nawet śnieżycę? Przystanęła rozglądając się uważnie na wszystkie strony. Teraz odczuwając przeszywające na wskroś zimno, pożałowała, iż nie wzięła ciepłej parki i czapki, i może jeszcze drugiego swetra, i trzeciego też... W tej chwili zobaczyła znikającego w przeciwnej uliczce psa. Ruszyła biegiem w jego stronę. Nie widziała jednak, że poza Cuddlym, znajdzie tam jeszcze kogoś...

                                                                                               Zafascynowana własną historią,
                                                                                                                                                   Kardeczka.



P.S. Kontynuacja powstanie, tylko jeśli wam się to podoba. Jeśli jednak uważacie, że jest nudne lub cokolwiek innego, to nie będę was molestować kolejną częścią.

Podoba wam się stylizacja? Piszcie!

-34- Vivian? Obecna!
Jest czwartek - jest MKK! Muszę się od razu pochwalić, że to już 100 zdjęcie jakie przygotowałam na potrzeby tego działu! Jest to taka mini-rocznica, dlatego Vivian powraca! Vivi wróciła, kto pamięta ten wie o co chodzi, a kto nie ten  szuka informacji w poprzednich wydaniach. Vivian rozpoczęła normalne życie, wśród zwyczajnych śmiertelników. Sama stała się zwyczajnym człowiekiem, aczkolwiek niezwykle modnym. Oczywiście od czasu przemiany, nie rozstaję się z bielą. Prosty, klasyczny outfit psuje do jej szarych włosów. Nie zapominajmy, że to jednak czarodziejka - transformacja i już jest znowu sobą. Więcej nie napiszę, bo spóźnię się na hiszpański!
                                                                                                        
                                                                                                        Pędząca na autobus,
                                                                                                                                Kardi.


 
P.S. Vivi nigdy nie przychodzi z pustymi rękami! Dlatego ma dla was konkurs. Osoba, która pierwsza odnajdzie bliźniacze zdjęcie do powyższego, otrzyma fryzurę ze StarDesing o wartości 61sd. Powodzenia.
 
Jak wam się podoba? Lubicie Vivi?

-33- Och, James...
 Witam w MKK :) Dzisiaj trochę o agencie 007 i jego kobietach. Dwa dni temu byłam w kinie na Spectre i oczywiście byłam zachwycona (tak samo jak 23 innymi częściami). Od zawsze lubiłam Jamesa Bonda. Nie ważne czy grał go Sean Connery czy Daniel Craig (którego ubóstwiam). Ostatnie 4 części w których zagrał są, jak dla mnie najlepsze. Casino Royale, Quantum Of Solce oraz Skyfall znam po prostu na pamięć. Przechodząc do artykuł, trzeba powiedzieć coś o kobietach Bonda. Od Dr.No do Spectre zmieniła się trochę formuła postaci żeńskich. Przez długi czas tylko zalotnie mrugały i mówiły Och, James... W kolejnych częściach stawały się jednak bardziej feministyczne i niezależne, nie tracąc przy tym swojej niezwykłej klasy. Tą właśnie klasę chciałam dzisiaj pokazać, odwzorowując wybrane postacie. Najpierw odwzorowałam Madeleine ze Spectre, która oczarowała Jamesa na kolacji w pociągu, a później zdobyła już jego serce. Séverine Bond nie darzył prawdziwym uczuciem, tak jak Madeleine czy Vesper. Ze Skyfall zapamiętałam ją jako wyjątkowo tajemniczą postać ze smutną przeszłosćią. Bardzo chciałam odwzorować również Vesper - jedyną i prawdziwą miłość agenta 007, która popełnia samobójstwo na jego oczach. Scena jej śmierci w Casino Royale była wyjątkowo smutna i ujmująca - nie dało się nie płakać. Jednak próba odtworzenia jej przerosła mnie. Tak więc stworzyłam własną postać z mojej doll - Victorię. Myślę, że to już wszystko i z niecierpliwością czekam na wsze komentarze!
                                                                                                                             Śledząca każdy krok 007,
                                                                                                                                                     Kardeczka.


 
Podobają wam się metamorfozy? Lubicie oglądać Bonda?

-32- Coco Prawdę Ci Powie
Cześć :) Tym razem mam dla was nieco inne wydanie MKK, ponieważ stylizacji nie ma, ale za to są złote myśli. Kogo? Coco Chanel. Każdy o niej słyszał, nawet jeśli w ogóle nie interesuje się modą, to i tak słyszał. Wybrałam trzy cytaty, które mi się po prostu podobały i przygotowałam...pocztówki. Tak bym to nazwała, bo tak to wygląda. Nie będę więcej pisać, bo nie bardzo jest co, a poza tym przeżywam brak weny, spowodowany fantastycznym tygodniem w szkole: czwartek - konkurs z biologii, sprawdzian z geografii; piątek - konkurs z geografii, sprawdzian z biologii. Chociaż dużo czasu poświęcam też na granie na pianie. Bez gram Sonatinę C-dur, która mnie wręcz pochłonęła. Jeśli jest już po 17.00 to znaczy, że tańczę, bądź już opycham się pizzą na imprezie andrzejkowej, tak więc i wam życzę udanych Andrzejek!
                                                                                                                                  Nie mogąca doczekać się pizzy,
                                                                                                                                                                 Kardeczka :3


 
Podobają wam się pocztówki? Piszcie!

-31- Same Zołzy
 
Cześć, to już kolejne wydanie MKK. Czekaliście? Dziś w artykule, pojawią się same zołzy. Każdy taką zna ze szkoły czy z pracy. Jednych doprowadzają do furii, a innych do rozpaczy...zależy. Są też wybrańcy, którzy są poza zasięgiem ostrzału. Jednak zołza - mniej czy bardziej wredna - to zło powszednie i nic tego nie zmieni. Tak więc poznajcie Abigail, Zoe i Gwen. Abigail - uczennica na piątki i szóstki, zawsze przygotowana, perfekcyjna...a jednak wredna. Dzięki nienagannej opinii, może bez obaw pastwić się nad innymi frajerami... i tak nikt nie uwierzy. Znajdzie cię i pozostawi jakże wyszukaną obrazę. Zoe - córka bogacza, ilość markowych ciuchów, jest u niej odwrotnie proporcjonalna do ilorazu inteligencji. Uważa się za pępek świata i dlatego myśli, że może upokarzać innych. Gwen - dziewczyna niczym z gangu, szkołę odwiedza tylko w wyjątkowych sytuacjach, ale nikt się z tego nie cieszy. Aby kogoś poniżyć, posuwa się nawet do takich metod, jak pisanie po ścianie obraźliwych rzeczy. Każda z nich ma swoje metody na rujnowanie życia innym i każda z nich jest równie skuteczna. Takie osoby były, są i będą - wszędzie. Musimy się nauczyć uodparniać psychicznie na ich obrazy i nie brać ich sobie do serca lub poćwiczyć przed lustrem serię ciętych ripost. Każdy sposób jest dobry :)
                                                                                                Uodporniona na wszystkie zołzy,
                                                                                                                                                          Kardeczka


 
P.S. Podoba wam się nowy baner?
 
Podobają wam się stylizacje? Czekam na wasze komentarze!

Poznaj Załogę QoF
Cześć, to ja Kardeczka :) Chciałabym, dzisiaj zaprosić wszystkich czytelników, do obejrzenia nowej, odmienionej zakładki Redakcja. Zobaczycie w niej wszystkich, aktualnych redaktorów QoF w specjalnie przygotowanych przeze mnie grafikach. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie, po zakończeniu okresu próbnego nowych redaktorów, im także będę mogła podarować Queen'sową koronę :)

Czekam na wasze opinie!



                                                                      Kardeczka ♠
-30- Zmieniłam Zdanie...
Cześć :) Dzisiaj przygotowałam stylizacje, inspirowane teledyskiem do piosenki Justina Biebera ,,Sorry". Teraz już chyba wiecie, o kim zmieniłam zdanie. Tak więc, pierwszy raz zobaczyłam Justina w Telexpresie. Mówili jaki to on jest super i że wszystkie nastolatki za nim szaleją, świetlna przyszłość etc. Siostra, która jest o 13 lat starsza ode mnie, stwierdziła, że ja też jak wszystkie inne, oszaleję na jego punkcie. Oczywiście Wiki Buntownik (moje drugie imię) zbuntowała się takiej wizji, że będzie jak wszyscy i wypowiedziała wojnę panu B. I tak każdą nową piosenkę od razu dodawałam do listy Piosenek Zakazanych, a w szkole tylko Bieber to pedał, nie cierpię go! i ogólne szerzenie propagandy. Pamiętam, nawet jak w podstawówce przynosiłam jego plakaty i urządzałam spotkania na których na różne sposoby je niszczyliśmy. Wszystko trwało do czasu pojawienia się nowych piosenek. Justin zrobił sobie roczną przerwę, przez którą trochę dojrzał, co słychać w piosenkach What do you mean?, Sorry i I'll show you. Okropnie mi się spodobały, dlatego moje poglądy się zmieniły. Mimo, iż wciąż nie mogę słuchać piosenek z ery Przed Przerwą i raczej nie powieszę sobie jego plakatu nad łóżkiem, to jakoś nabrałam szacunku do niego, a raczej do tego co robi. Teraz zdarza mi się nucić jego piosenki w szkole, słuchać ich czy też opowiadać o tym co mi się w nich podoba. Przecież zadnie można zmienić! Jednak wiele razy spotkałam się z tym, że w takich sytuacjach nikt tego nie rozumie, a nawet obraża mnie. Bo co? Bo stałam się bardziej tolerancyjna? Chyba tego nigdy nie pojmę...
                                                                                                         Zdziwiona ilością tekstu,
                                                                                                                                                      Kardi o.o



Podobają wam się stylizacje? Lubicie Justina?

-29- Minimalistycznie Z Białą Bluzką
Witam, to kolejne wydania MKK :) Dziś, pokażę wam stylizacje minimalistyczne, w odcieniach bieli i czerń, prezentowane przez rasowe modelki. Patrząc na całość, zauważyłam, że stylizacje, zaczynając od pierwszej, są coraz to bardziej zabudowane. Ogólnie, myśl przewodnia to biała bluzka w kilku odsłonach. Wszystkie proste, nie przekombinowane, aczkolwiek posiadające to coś. Aby podkreślić surowość tego wszystkiego, jako tła użyłam wnętrza z metalowymi akcentami i futurystycznym oświetleniem. W roli modelki Uplooad, Aglayaa i Punkdosia. Mam nadzieję, że przypadł wam do gustu taki klimat. A teraz już prywatnie: Jeśli czytaliście list do czytelników, rozumiecie jak bardzo komentarze są dla nas - piszących - ważne. Sama nie miałam już motywacji, po ostatnich 5 komentarzach pod postem. Chciałam zrezygnować z pisania, ale zobaczyłam ten list i wstąpiła we mnie nadzieja :) Coldi i Kinga dają z siebie wszystko, aby ożywić bloga i mam nadzieję, że moją i waszą pomocą im się to uda!
                                                                                                      Wyczekująca komentarzy,
                                                                                                                                                   Kardeczka.


 
I jak? Co myślicie?

-28- Strasznie Piękne
Cześć! Dziś przedstawię wam stroję na Haloween, chociaż osobiście nie uznaję tego święta. Na pierwszej fotografii doll przebrała się za pannę młodą-wampirzycę, którą to narzeczony zostawił przed ołtarzem, przez co on powiesiła się z rozpaczy, a teraz nawiedza go co noc i straszy. Reszta kostiumów równie banalna, ale bez historii - po prostu wiedźma i kruk. Wiem, że średnie to wszystko, ale w tym święcie bardziej kręci mnie fakt, że dostając cukierki niż, że się przebierają.
                                                                                                                    
                                                                                                                      Kardeczka ^.^


 
P.S. Przepraszam, że przepaliłam sukienkę w 3 grafice.
 
Obchodzicie Haloween? Co myślicie o tym święcie?
 

Hot or Not
Witamy w opóźnionym wydaniu HoN.  Po ostatnim poście  HoN długo zastanawiałam się czy powinnyśmy  dalej go kontynuować. Odpowiedź na dzień dzisiejszy: wznawiamy, jednak trwają dyskusje nad udoskonaleniem postu. Jeśli macie swoje propozycje śmiało piszcie w komentarzu co moglibyśmy zmienić.


-27- Wycieczka Do Początków
Cześć, czas na 27 wydanie Modowego Kącika Kardeczki :) Pewnie zastanawiacie się, o jakie ,,początki" chodzi? Już wyjaśniam, chodzi o początki MKK. W pierwszym wydaniu przygotowałam trzy stylizacje, które posiadały te same dodatki. Dziś będzie tak samo. Ten sam komplet dodatków, inne sukienki. Jako tło wykorzystałam aranżacje 3Siostry, które są naprawdę świetne i dobrze komponują się ze stylizacją :) Osobiście uważam, że to jedno z najlepszych wydań MKK, więc wam życzę miłego oglądania, a sama wracam do lektury ,,Hobbita''.
                                                                                                                 
                                                                                                                        Kardeczka :3


 
P.S. Poszukuję 3 modelek do następnego artykułu :)
 
Podobają wam się stylizacje? Czekam na wasze opinie!