Ukryj/pokaż nagłówek
Dodaj nowy post
Ustawienia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuł. Pokaż wszystkie posty
#DzieńDziecka Seja edition!
     Dzień dziecka ma być upamiętnieniem ustanowienia praw dla maluszków przez ONZ; każdy kraj przydzielił na to święto jednak inną datę. U nas 30 maja jest dzień bez stanika, 31 maja dzień bez majtek... nic dziwnego, że w Polsce dzień dziecka jest więc 1 czerwca! Skubańce dobrze wiedzieli co robią!

     O tym dlaczego dzień dziecka jest akurat dniem dziecka się nie wspomina. Dzieciaki wiedzą, że rodzice ich gdzieś zabiorą, dostaną prezent i to tyle - drugie urodziny. Chociaż to, dlaczego powinniśmy uświadamiać potomnych od małego o pewnych rzeczach jest chyba sprawą na osobny post. Ktoś jednak wpadł na pomysł, dzięki któremu nie żyjemy jak dzikusy, więc powinno być to w jakiś sposób upamiętniane. Wdzięczność należy się nie tyle co za prezent, ale i za to, że dzięki komuś można je teraz dostać. Że MY możemy je dostać.

     I niech tylko ktoś powie, że jest za stary! To przez kolano.
Zawsze będziesz dzieckiem swoich rodziców, dzieckiem Bożym (chociaż zależy w co kto wierzy) i na pewno co raz to zachowujesz się jak dziecko. Bo poważnie to się tylko w trumnie leży. Jeśli nie dostaniesz od kogoś prezentu - zrób sobie go sam. Tak jak single w Walentynki. Bo jak to mówi Qczaj, UKOCHOJ SIĘ. Bo jak się nie ukochosz to jak inni mają Cię kochoć. A jak mówię ja, Seja Paulina S. KTO O CIEBIE ZADBA LEPIEJ JAK NIE TY SAM. Także dziś się ukochojmy i rozpieszczojmy, bo dziś nasz dzień. Mieliśmy prawo do edukacji, do wyrażania swoich poglądów, przynależności do grupy, do społeczeństwa. Prawo do rozwoju. Dzięki tym, którzy nam to umożliwili, fajne z nas teraz babki / facety i należy nam się chwila dla siebie. A dzieciakom zabawki i słodycze, by kiedyś wyrosły z nich takie fajne babki i facety jak z nas!

     Sądzę, że rodzice, dziadkowie czy rodzeństwo na pewno ucieszą się, jak dostaną po słodyczku od Was. Szczególnie dziadkowie, których rodzice już mogą nie być w stanie podarować im czegokolwiek. Ja moją rodzinkę, psa oraz dziecko (Patryka) zamierzam trochę porozpieszczać! Zachęcam do tego samego.


     Także trzymajcie się ramy i nie liczcie dziś kalorii. Bo pieniądze może jednak liczcie, do dziesiątego zostało całe 9 dni.
Ale tak poza tym, to życzę Wam dużo słońca w życiu, uśmiechu i pozytywnej energii. Żebyście w ciągłym pośpiechu w szkole, na uczelni czy w pracy potrafili jednak wyluzować i pozwolić sobie być szczęśliwymi. Bądźcie pewni siebie i pamiętajcie, że zasługujecie na wszystkie cuda tego świata!

Buziaczki,
Sejcia
Wszystkiego dobrego baby! Dziś nasz dzień! Zdrowie Wasze w gardło nasze!
     8 marca to dzień, w którym każdej z nas należą się kwiaty, najlepsze słodkości, pyszne jedzenie i spokój. W sumie to tak, jak podczas okresu. I jeśli nie mamy faceta, powinnyśmy w tym dniu zadbać o siebie same! Bo kto zrobi to lepiej niż my?

     Ja akurat spędzam ten dzień w pracy, ale po powrocie zapewne uraczę się winem i wypiję za zdrowie wszystkich babeczek. Bo zdolne z nas dziołchy, dobre, kochające. I możemy osiągnąć wszystko. Dziś, jutro i zawsze.

     Ten dzień jest w zasadzie upamiętnieniem tego, jak kobiety musiały walczyć o swoją pozycję w społeczeństwie. Jeszcze jakiś czas temu byłybyśmy typową podaj, podnieś, pozamiataj. Ale dzięki babeczkom, jeszcze silniejszym niż my, jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Mamy prawo głosu, rozwijania się, kształcenia, podjęcia pracy, wyrażania siebie w różnych dziedzinach kultury. Od zawsze byłyśmy KIMŚ, ale teraz jesteśmy też KIMŚ w oczach facetów. Nasze zdanie naprawdę się liczy i ma moc.

     Kojarzycie "Legalną Blondynkę"? Reese Witherspoon to cholerna wojowniczka. W styczniowym Glamour ukazał się wywiad z nią, zjadłam go oczami w całości, w niesamowitym tempie. Ta kobieta nie boi się słowa ambicja. "Wierzę, że ambicja nie jest złym słowem" - mówi i w 2012 roku zakłada firmę produkcyjną (Pacific Standard) oraz multimedialną (Hello Sunshine) aby stworzyć kobietom w Hollywood miejsca pracy i opowiadać w swoich produkcjach historie o nich. Jej serial "Wielkie kłamstewka" zgarnął 5 statuetek Emmy, a filmy "Wszyscy moi mężczyźni", "Wild" oraz "Gone Girl" zrobiły furorę. Reese ma wielkie serce i ogromną chęć walki. Śledzę jej karierę i czekam na każdą jej produkcję z niecierpliwością.

     Do tego Emma Watson. Niesamowicie inteligentna, emanująca ciepłem i empatią kobieta, która potrafi pokazać, że feminizm dotyka też mężczyzn. Walczy o prawa kobiet, o ich równouprawnienie. O traktowanie człowieka po ludzku. Nie chodzi tu o to, że jak chcę uprawnienia, to mam sobie sama worek ziemniaków dźwigać z piwnicy na obiad do domu, tylko o to, bym była w oczach innych równie wysoka, co mężczyzna. Darzona tym samym szacunkiem, znaczyła dla innych tyle samo, co on. I wierzcie czy nie, ale kobiety do tej pory muszą o to walczyć. W XXI wieku!

     Jest mnóstwo babeczek w historii, które dla nas, dla naszego człowieczeństwa w oczach innych, oddały życie. Jest mnóstwo kobiet, które swoje życie do tej pory poświęcają, by innym kobietom było lepiej, by były traktowane z należytym szacunkiem i równością.

     Sądzę, że w ten dzień, w Dzień Kobiet, powinniśmy świętować wszyscy. Cieszmy się z tego, że kobiety dorównują mężczyznom nawet bez szpilek. Że możemy być partnerami, że NIKT nie jest gorszy ze względu na płeć. Dlatego życzę Wam moi drodzy, abyście byli otwarci, sprawiedliwi i szanowali każdego człowieka. Nigdy nie budujcie wokół siebie barier, nie twórzcie podziałów. Troszczcie się o ludzi, pomagajcie innym. Reagujcie, kiedy trzeba! Bo pamiętajcie - o ile kobity w środku są twarde, tak butelkę chłopy odkręcać muszą!
    
     A w szczególności Wy, moje kochane kobietki - bądźcie dumne, że jesteście baby! Silne, kochające, piękne, cudowne baby! Wszystkiego dobrego Wam życzę. Abyście Tym Waszym dobrem obdarowywały też chłopów, co by widzieli, że my nie taborety, że oparcie mamy i porządnym oparciem dla nich być potrafimy!


Całuję Was dziś wyjątkowo mocno!
Sejcia
Artykuł czytelnika - Soxo_

Czy istnieje ktoś, kto ich nie zna? Nie sądzę!
Wydaje mi się, że jest to "najstraszniejsza" rodzina jaką do tej pory wykreowały media. A jeśli nie najstraszniejsza, to na pewno najbardziej rozpoznawalna z tych strasznych. W dzieciństwie byłam zafascynowana ich losami oraz zauroczona postacią Morticii, której sylwetkę uważałam wówczas za ideał. Intrygowała mnie także postać Wednesday i jej szalone pomysły. Najlepszy jednak jest dla mnie klimat całej produkcji. O ile wydźwięk filmu jest komediowy i perypetie bohaterów kończą się z reguły zabawnie, to wystrój domu Addamsów, sceneria, wygląd bohaterów, rzeczywiście może napawać grozą i sprawiać upiorne wrażenie.
Perypetie upiornej rodziny zaczął opisywać Charles Addams, który to na łamach New Yorker'a zamieszczał jednoobrazkowe komiksy. Było ich ponad tysiąc, oparte oczywiście na czarnym humorze. Jak wiemy, pomimo tego, że Addamsowie są rodziną sadystów i masochistów, całość była utrzymana na tak dobrym poziomie, że publikacje nie wywoływały niesmaku u odbiorcy. Następnie w latach 60. rozpoczęto produkcję serialu komediowego opartego na komiksie. Warto także wspomnieć, że ilustracje Charles'a Addamsa zostały zebrane i zamieszczone w „The Addams Family: An Evilution”. Całość składa się z ponad dwustu stron i pozwala poznać korzenie upiornej rodzinki. Niestety tom należy do drogiej rozrywki, gdyż z moich obserwacji wynika, że cena za egzemplarz waha się między 100 a 200 zł.

Pomówmy chwilę o serialu... Emitowany był w latach 1964-1966 i miał 64 odcinki. Pierwszą Morticią była Carolyn Jones, natomiast rolę Gomeza odgrywał wówczas John Astin. John Astin wybrał także imię dla swojej postaci, gdyż Charles Addams nie mógł się zdecydować między dwoma imionami: Repelli oraz Gomez. Początkowo żadna z postaci nie miała przypisanego imienia. Autor ponazywał swoich bohaterów dopiero, gdy zaczęto tworzyć serial.
Oprócz tradycyjnego serialu powstał także serial animowany. Nakręcono także kilka wersji filmu fabularnego. Pierwszy film powstał w 1991 roku, gdzie Morticię grała Anjelica Huston. Ciekawostką jest fakt, iż o tę rolę ubiegała się także Cher. W 1993 nakręcono drugą część filmu z tą samą obsadą. W 1998 powstał film "Rodzina Addamsów: Spotkanie po latach". Tam Morticią była Daryl Hannah, Gomezem Tim Curry. W latach 1998-1999 był emitowany serial "Nowe przygody rodziny Addamsów" (Morticia - Ellie Harvie, Gomez - Glenn Taranto). Trafiłam także na informację, że w roku 2020 ma powstać kolejna wersja filmu, która będzie reżyserowana przez Tima Burtona.
Przyznam, że te nowsze wersje nie przypadły mi do gustu, a za szczególną porażkę uważam "Rodzina Addamsów: Spotkanie po latach". Film widziałam raz, trafiłam na niego przypadkiem, skacząc po kanałach telewizyjnych. Uważam, że reżyser odebrał Addamsom ich upiornego ducha, odbierając tym samym cały urok oraz niszcząc klimat, który sprawiał, że każdy odcinek serialu oglądałam z niezwykłym zainteresowaniem. Ponadto dobór aktorów jest także niewypałem. Z całym szacunkiem, ale Ellie Harvie całkowicie nie nadaje się do odgrywania postaci Morticii.


Także na Stardoll zagościła rodzina Addamsów. W 2014 roku do Film Theory trafiła dostawa inspirowana upiorną rodzinką. Jak widzicie, można było nabyć różne meble i dodatki do apartamentu, a także postacie, czyli Lurcha, który był lokajem, Kuzyna To (Coś) - niezidentyfikowana postać, składająca się głównie z długich włosów (w filmach i serialach ciężko jest zrozumieć jego piskliwą mowę, jednak w komiksie rozmawia normalnie, bez żadnych problemów), wujka Festera - piromana, masochistę, a także Rąsię. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale pierwotnie (czyli w komiksie) Rączka była normalną postacią, posiadającą wszystkie części ciała. Była to tajemnicza postać pełniąca funkcję obserwatora.




Na koniec prezentuję Wam moją wersję Morticii. :)


A tutaj już dość stara praca, którą znalazłam w Google Grafika, autorstwa użytkowniczki blunotte.


Polski Starblog

Już od roku na Stardoll nie mamy polskiego Starbloga. Brakuje wam tej atrakcji na Stardoll, czy może uważacie że nie jest potrzebna? Ja mam sentyment do zakładki 'Starblog' ponieważ długo pisałam notki, które tam się ukazywały. Czytałam także wszystkie ukazujące tam się wpisy i często komentowałam. 
Z pewnością było to też miejsce gdzie zwykli użytkownicy zyskiwali popularność. Co prawda nie wszyscy - lecz niektórym udało się z czasem zasłużyć na miano znanej osoby ze Stardoll.
Jak wszędzie w Internecie, tak i w Starblogu roiło się od hejterów, z czym początkujący starblogerzy z pewnością mieli problem. Lecz z czasem, dzięki nabyciu wprawy w pisaniu i uodpornieniu się na 'zły humor' innych osób przestawali się przejmować nieodpowiednimi komentarzami.



Ale co obecnie dzieje się ze Starblogiem? Czemu ukazują się jedynie obcojęzyczne artykuły i nie ma możliwości przyjęcia w szeregi starbloggerów nowych, chętnych, zdolnych osób?

Już od dłuższego czasu nie ma polskiej obsługi na Stardoll.. Przed formularzem w którym wpisujemy pytania/sugestie do adminów widnieje napis: "Ponieważ pracujemy nad nowymi, ekscytującymi opcjami na STardoll, na Twoje pytania możemy jedynie odpowiedzieć w poniższych językach: Arabski, Angielski, Grecki, Portugalski, Hiszpański, Turecki".

Można z tego wywnioskować, że obecnie wśród Stardollowej załogi nie ma osoby, która zna język polski. Postanowiłam jednak nie pozostawać przy domysłach lecz zapytać się oficjalnie Stardoll czemu nie ma polskiego Starbloga tak długo.

Moje przypuszczenia się sprawdziły:


No cóż, pozostaje mieć tylko nadzieję, że za jakiś czas  znajdzie się jednak ktoś, kto będzie mógł czytać, sprawdzać i udostępniać polskie artykuły na Stardoll.
Nie wiem jak Iwona ale ja z pewnością już nie będę pisała w Starblogu. Z przyjemnością za to dopóki się loguję śledziłabym losy nowych osób, które dodawałyby wpisy.

Chcielibyście by polski Starblog znów funkcjonował, tak jak dawniej? Czy już nie potrzebujecie tej opcji na Stardoll?