Ukryj/pokaż nagłówek
Dodaj nowy post
Ustawienia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia stardoll. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia stardoll. Pokaż wszystkie posty
Historia mody: Louis Vuitton
Salaam Namaste ♡ Witam Was bardzo serdecznie!

Luksus, elegancja i funkcjonalność – to właśnie Louis Vuitton. Dzisiaj postaram się przybliżyć Wam historię jednego z najstarszych domów mody na świecie, któremu udało się utrzymać na rynku przez 165 lat i osiągnąć status ikony. Wszyscy wiemy, że firma swoją nazwę zaczerpnęła od imienia i nazwiska jej twórcy, francuskiego rzemieślnika Louisa Vuittona , lecz by móc lepiej zrozumieć siłę i ducha marki cofniemy się do początku jej powstania, czasu marzeń i wielkich zmian, czasu w którym nikomu nieznany, ubogi sierota dzięki swojej wizji i ciężkiej pracy stworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek modowych na świecie.

Dekoracje inspirowane marką Louis Vuitton, które pojawiły się w Museum Mile w 2014 roku
zdj. zaczerpnęłam ze spoilerów, które ukazały się przed wprowadzeniem kolekcji na blogu Underneath
                   Louis Vuitton urodził się 4 sierpnia 1821 roku w Anchay, w regionie Jura we wschodniej Francji. Pochodził z dawnej, francuskiej rodziny robotniczej, jego przodkowie byli stolarzami, cieślami, rolnikami i młynarzami. Jego ojciec Xavier Vuitton był rolnikiem, matka Corinne Gaillard pracowała w młynie. Gdy Louis miał 10 lat jego matka zmarła (wg niektórych źródeł) na zapalenie płuc, a jego ojciec zimą, wkrótce po niej. Wiosną 1835 roku, w wieku 13 lat, z kilkoma frankami w kieszeni, Vuitton opuścił samotnie dom i podjął się pieszej wędrówki do Paryża. Podróżował przez ponad dwa lata, podejmując się dorywczych prac, które pozwoliły mu utrzymać się i opłacić nocleg, tam gdzie się aktualnie zatrzymywał. Gdy w 1837 roku, w wieku 16 lat przybył do Paryża zastał w mieście powszechne ubóstwo. Kraj był w kryzysie, w trudnym okresie biedy i braku podstawowych artykułów użytku codziennego, w okresie w którym niebawem nastąpić miała rewolucja przemysłowa. Świadomy swojego położenia Louis szybko rozpoczął poszukiwanie pracy i zgłosił się na praktykę do warsztatu rzemieślnika Monsieur Marechal, gdzie początkowo najął się jako layetier, czyli pakowacz bagaży. Dopiero z czasem gdy okazał się pojętnym i uzdolnionym pracownikiem, podjął się wytwórstwa kufrów, pudełek i opakowań, a warto podkreślić że w XIX wiecznej europie był to powszechnie szanowany zawód. Jeśli wierzyć jego biografiom już wtedy snuł plany tworzenia własnej firmy i pierwszej luksusowej torby podróżnej, a pierwsze szkice wykonywał w sekrecie. Wiedział jednak że by jego plan się powiódł, musi dobrze opanować swój warsztat i usamodzielnić się,  a więc milczeć o swoich pomysłach i wytrwale pracować. Wysiłek się opłacił, bo zaledwie kilka lat zajęło Vuittonowi zdobycie reputacji wśród modnej klasy w Paryżu jako jednego z czołowych praktyków w swoim rzemiośle. W 1853 roku został osobistym dostawcą kufrów i opakowań dla cesarzowej Francji - Eugenii, żony Napoleona III, zleciła ona Vuittonowi piękne zapakowanie ubrań do transportu między pałacem Tuileres, Chateau de Saint-Cloud a kurortami które odwiedzała. Ta propozycja ułatwiła mu drogę do elitarnych i zamożnych klientów. Popularność jaką latami zyskiwał, powoli przekładała się na jego zarobki, które skrupulatnie odkładał. W 1854 roku, w wieku 33 lat, ożenił się z 17letnią Clemence Emilie Parriaux, a wkrótce po ślubie opuścił sklep Marechala. Po latach ciężkiej pracy rzemieślnika, przy wsparciu żony otworzył w stolicy Francji, przy rue Neuve des Capucines własny sklep-warsztat, a na szyldzie reklamowym umieścił napis: Bezpiecznie pakuje najbardziej delikatne przedmioty. Specjalizuję się w konfekcjonowaniu mody. W ofercie jego sklepu znalazły się kufry i walizki z płaskim wiekiem, pokryte eleganckim szarym płótnem Trianon. Powszechnie znane dotąd kufry, z wypukłymi pokrywami zaczęły odchodzić w zapomnienie, a produkty Vuittona zyskiwały coraz większą popularność, bo w czasie podróży można je było układać jeden na drugim, co zrewolucjonizowało podróż. Praktyczne i precyzyjnie wykonane bagaże cieszyły się coraz większą popularnością, dlatego w 1876 otwarto nową manufakturę. W jej ofercie dominowały tzw. Steamer Trunks, czyli poręczne kufry, które z łatwością można było umieścić w kabinie parowca i w wagonie sypialnym. O powodzeniu jego wyrobów świadczyła nie tylko staranność wykonania i wyjątkowość wzoru, ale przede wszystkim innowacyjność użytego materiału. Wcześniej używane tkaniny były nie tylko mało eleganckie ale też szybko się niszczyły, a trwalsze skórzane kufry były niezwykle ciężkie. Wprowadzenie na rynek nowego płótna sprawdziło się bo było nowoczesne i eleganckie, a jednocześnie trwałe i lekkie, to płótno było jednocześnie piękne i wytrzymałe na uderzenia czy zgniecenia i miało jeszcze jedną przełomową, wyróżniającą je przewagę, było wodoodporne. Wprowadzając na rynek bardziej funkcjonalną i ustawną prostokątną, lekką, przenośną walizkę wyparł z rynku dotąd używane nieforemne zaokrąglone woreczki. Rozkwit kolei, kolonialna ekspansja oraz rozwijająca się turystyka sprawiły, że wzrosło zapotrzebowanie na walizki, torby i kufry. Vuitton z wizjonera bez grosza stał się doświadczonym rzemieślnikiem i świadomym przedsiębiorcą, podjął wyzwanie płynące z rynku i wkrótce stał się czołowym przedstawicielem swojej branży.

Niektóre z popularnych torebek LV dostępne są w grze, od lewej najprawdopodobniej następujące modele: Tambourine, Alma, Flower Tote, Petite Boite Chapeau i Cruise

                   Opracowano nowe wykończenia, wprowadzono skórzane rączki i zamki. Kufry na ubrania, obuwie, kapelusze i parasolki, kuferki na galanterię i biżuterię, walizki i walizeczki wzbudziły zachwyt zamożnych klientów i przysporzyły mu fortunę. Wraz z wszechobecnym dynamicznym rozwojem XIX wieku wzrosło zapotrzebowanie na innowacyjny i wygodny bagaż, który mógł sprostać popularnej podróży pociągiem, sprawiło to że Vuitton rozszerzył swoją działalność poza stolicę, otwierając swoje sklepy w Paryżu, Vichy, Nicei i Londynie czym zwiększył rozpoznawalność marki na świecie i zbudował własną legendę. W 1867 roku otrzymał brązowy medal na międzynarodowej wystawie Exposition Universelle zorganizowanej przez Napoleona III w Paryżu, co jeszcze bardziej zwiększyło popularność jego twórczości. Wszystkie biografie w których czytałam o Louisie Vuittonie zgodnie podkreślają, że był człowiekiem bardzo zmotywowanym, uparcie dążącym do postawionych sobie celów, który nie poddawał się mimo trudnego dzieciństwa i niejednokrotnie niesprzyjających okoliczności. Podczas wojny francusko-pruskiej, w latach 1870-71, jego warsztat został splądrowany i zniszczony, narzędzia skradziono a personel zniknął. Po zakończeniu wojny otwarto jednak nowy sklep w arystokratycznej dzielnicy w centrum Paryża, przy 1 Rue Scribe. Nawet w okresie powojennym potrafił znaleźć sposób na rozwinięcie firmy i poszerzenie jej asortymentu, w odpowiedzi na coraz powszechniejsze kradzieże, wraz ze swoim synem Georgesem zrewolucjonizował zamki bagażowe, tworząc system zamków z dwiema sprężynowymi sprzączkami. Każdy taki zamek miał unikalny i numerowany klucz, a wzory zamków były przechowywane w pracowniach Vuitton i rejestrowane pod nazwą właściciela na wypadek, gdyby potrzebny był zapasowy klucz. Na rynku zaczęły pojawiać się liczne imitacje produktów Vuittona, dlatego dotychczas stosowane szare płótno zastąpiono tkaniną w brązowo-beżowe pasy, a później materiałem w szachownicę znanym jako wzór Damier z dodatkowym oznakowaniem „Marque deposée Louis Vuitton”. W 1889 roku Louis Vuitton zdobył złoty medal i nagrodę główną na Exposition Universelle, co ponownie zwiększyło popularność marki. Kontynuował swoją pracę aż do śmierci w wieku 70 lat, 27 lutego 1892 roku, kiedy to pozostawił kontrolę nad firmą swojemu synowi Georgesowi Vuittonowi. Jako, że pierwsze walizki LV były w pasy i kratę, nadal były łatwo podrabiane przez mniej znane firmy, co było związane z niskimi konsekwencjami prawnymi takiego procederu. Aby temu zapobiec, syn Louisa, Georges Vuitton stworzył w 1896 roku płótno monogramowe LV - zawierające diamenty, koła i kwiaty oraz słynny monogram LV zawierający inicjały jego ojca. Własny wzór i logo pozwoliły wyróżnić się na tle konkurencji i przetrwały do dzisiaj, stając się najbardziej kultowym znakiem towarowym na świecie. Georges stworzył również nowy typ zamka z blokadą rotacyjną. Firma z roku, na rok osiągała coraz większe przychody i otwierała nowe sklepy, aż w 1914 roku na Polach Elizejskich w Paryżu powstał, ówcześnie, największy na świecie sklep z artykułami turystycznymi, którego patronką została Coco Chanel. To właśnie dla niej, wnuk Louisa - Gaston zaprojektował w 1925 roku model Alma, który do regularnej produkcji trafił dopiero 5 lat później. Syn z powodzeniem kontynuował działalność ojca, rozszerzając ją o inne luksusowe przedmioty i wprowadzając w warsztat swojego najstarszego syna. Zmarł w 1936 roku, dożywszy 79 lat, pozostawiając po sobie pięcioro dzieci, z których to właśnie najstarszemu Gastonowi przypadła w spadku rodzinna firma. Dzięki postępowi technologicznemu i nowemu procesowi powlekania w 1959 roku stworzono elastyczną wersję płótna monogramowego, co pozwoliło na użycie go do torebek i portfeli. Spadkobiercy Louisa, syn Georges, a po nim jego syn Gaston, doprowadzili do rozwoju i szybkiej ekspansji rodzinnego imperium. W 1905 roku firma wprowadziła na rynek Steamer Bag, pierwszy miękki worek na brudną bieliznę, który umieszczano wewnątrz dużego bagażu. Model Keepall, pierwowzór współczesnych miękkich toreb podróżnych, rozpowszechniono w 1930 roku, a sukces ten powtórzono 35 lat później, zaprojektowaną na prośbę Audrey Hepburn, torebką Speedy, która była miniaturą właśnie Keepall. W 1967 roku furorę zrobił następny kultowy model Papillon, torebka cylindryczna, której twarzą w kampanii reklamowej stała się ikona mody Twiggy. Wszystkie te modele można nabyć w słynnym butiku paryskim na Champs Elysees, który od 1914 roku po dziś dzień jest jednym z największych na świecie.

Zupełnie przypadkowy zbiór, zdjęć pięknych dollek, które prezentują szyk i akcesoria LV

                       Marka była prowadzona przez rodzinę Vuitton do 1989 roku, obecnie należy do spółki LVMH (Louis Vuitton Moet Hennessy) prowadzonej przez francuza Bernarda Arnault, który w latach 1997-2014 uczynił dyrektorem artystycznym amerykańskiego projektanta mody Marca Jacobsa. Wtedy właśnie dom mody wprowadził do sprzedaży kolekcję odzieży pret a porter linii damskiej i męskiej. Jacobs poszerzył asortyment LV, otworzył kolejne sklepy i tchnął w markę nowego ducha, umiejętnie łącząc jej historię z nowoczesnością. W 1998 roku cała branża niecierpliwie czekała na pierwszy pokaz Louis Vuitton, zarządzanego już przez nowego dyrektora kreatywnego i zgodnie z oczekiwaniami nie obyło się bez skandalu. Przed pokazem do każdego kompletu ubrań dobrano odpowiednią torebkę, ale Jacobs w kulminacyjnym momencie postanowił by modelki wyszły na wybieg w samych ubraniach, bez sławnych torebek. Szef LVMH Bernard Arnault przyznał w późniejszym wywiadzie, że prawie przeżył atak serca nie widząc torebek swojej marki na pokazie, krok Jacobsa okazał się jednak doskonałym ruchem. Prasa podchwyciła temat i rozpisywała się o śmiałym zagraniu projektanta, a Louis Vuitton udało się przejść metamorfozę z marki produktów skórzanych do uznanego domu mody. Jacobs pracując dla Vuitton zmienił całkowicie styl LV i stworzył modę oddającą klasyczny francuski szyk we współczesnej interpretacji. To wtedy uruchomiono liczne kampanie reklamowe. Przez 16 lat Marc Jacobs wprowadził firmę w nową erę i całkowicie odmienił sposób jej postrzegania, od producenta walizek do jednej z najbardziej rozpoznawalnej i wartościowej marki świata. Od 2014 roku dyrektorem kreatywnym jest francuz Nicolas Ghesquiere. Kolejne sieci sprzedaży – Nowy Jork, Bombaj, Waszyngton, Buenos Aires, a także Daleki Wschód, gdzie do dziś dom mody odnotowuje największą sprzedaż – nadają marce status globalnej. Mimo rozwijania monogramów, mających początkowo chronić projekty przed fałszerzami, jest marką najczęściej podrabianą w historii i tylko niespełna 1% produktów LV na świecie to oryginały.


                     Również na Stardoll nie zabrakło związanych z marką kontrowersji. W 2009 roku w sieci pojawiła się grafika sugerująca przeciek zapowiedzi nowego sklepu LV, informację szybko podchwyciły popularniejsze stardollowe blogi i w stardollsferze zawrzało. Pojawiały się też opinie sugerujące że zdjęcie może pochodzić z chińskiej wersji Stardolla, dostępnej w tamtym czasie pod adresem stardoll.tom, szybko jednak wykluczono tą możliwość z uwagi na obecne w grafice angielskie napisy. Później wysnuto teorię, że sklep pojawił się i został usunięty, ostatecznie sytuacje nakręcały jedynie komentarze, a nikt zaprezentowanych rzeczy nie posiadał. Wszystko okazało się jedynie mistyfikacją, żartem, amerykańskiego grafika. Większość graczy była wtedy zawiedziona, trzeba przyznać że kolekcja była naprawdę ładna i starannie wykonana, zwłaszcza jak na tamte czasy. Przez lata w starplazie pojawiały się elementy kolekcji LV, ale gościnnie w różnych sklepach między innymi w: LE, Antidote, Young Hollywood, Decades, It girls, Rio chicas i Pretty n'love. 

Fałszywy sklep

Ostatecznie pierwszej oficjalnej kolekcji doczekaliśmy się dopiero w 2018 roku, kiedy w starplazie pojawiło się Louis Vuitton Tribute. Na koniec jeszcze zdjęcia z tej kolekcji:

Mam nadzieję że artykuł się Wam podobał i okazał się ciekawy :) Jak zwykle pozostaje otwarta na Wasze uwagi, chętnie przeczytam też Wasze komentarze ♡ 
Posiadacie coś LV? a może marzycie o czymś? 
*
Miłego poniedziałku Wam życzę !
Historia Stardoll - Dawne perełki #3
Cześć. Jeszcze raz chciałam przeprosić za błędy w ostatnim poście. Postaram się, żeby w tym nie pojawiły się 'byki'. :)

Dziś pokażę Wam kolejne trzy artykuły, które kiedyś każdy chciał mieć. Tym razem skorzystałam z szafy Iwony (missmariksza).


1. Simple sequin dress

Dawniej darmówki to było coś! Często były to przepiękne ubrania, akcesoria lub meble. Najlepszym przykładem jest ta sukienka. Obecnie zdobycie jej graniczy z cudem. Ci, którzy mają ją w swojej garderobie są ogromnymi szczęściarzami.


2. Carrie mocka skirt

Może ta spódnica nie była aż tak dużym hitem, ale mam do niej ogromny sentyment. Była jedną z pierwszych rzeczy, jaką kupiłam w bazzarze. Kilka lat temu była jednym z moich ulubionych ciuchów.


3. Shakira dress

Nie jest zbyt piękna, ale... TO BYŁO COŚ! Nawet teraz jest dość popularna, mimo słabej grafiki. Cóż, mi się nie podobała i nic się nie zmieniło. Kiedyś ten krój był popularny, teraz powoli znów staje się modny. 



Co myślicie o tych ciuchach?




Historia stardoll - Dawne perełki #2
Cześć. Ostatnio nie miałam pomysłu na nazwę, dlatego ta nieforunna nazwa 'fejmy'. Teraz zmieniam na 'Dawne perełki'. Brzmi o wiele lepiej.
Dziękuję Wam za propozycje w komentarzach. Są one dla mnie bardzo pomocne, gdyż dzięki nim wiem, o czym mam pisać. Widzę również, że pomysł na serię postów bardzo Wam się spodobał, co niezmiernie mnie cieszy :)

Dziś weźmiemy pod lupę kolejne trzy artykuły, których sława na stardoll już przeminęła.


1. Shoulder Pad Blazer - B. Bizou

Rok temu - absolutny hit! Prawie każdy miał go w swojej szafie. Szczytem lansu było go mieć. Nie był drogi, bo kosztował tylko 6sd. Dosłownie każdy miał go w swojej szafie. Teraz prawie nikt go nie nosi. A szkoda, bo jest ładny. Ma ciekawy kolor i krój.


2. Harem Jeans, Killah

Te spodnie to dopiero były popularne. Na stardol można było w nich spotkać każdego. Ah, te ręce wyglądające jakby były w kieszeniach. Ich moda nie tak dawno przeminęła, chyba razem z miętowym żakietem. Ale w przeciwieństwie do niego, te spodnie... hm, nic specjalnego.


3. Candie's Ruched Ikat Halter Top - KOHL'S

Rany, co za nazwa. Jeżeli pomyliłam się przy przepisywaniu, to bardzo przepraszam. Top pochodzi z nieistniejącego już sklepu Kohl's, który opisywałam w jednym z moich wcześniejszych postów. Różowy, moim zdaniem w coś na kształt pawich oczek. Ten krój wtedy był bardzo modny. Bluzkę też prawie każdy miał w swojej szafie. Jedyne co mi się w niej podoba, to wykonanie. 


Jedna ze stylizacji sprzed kilku lat, na życzenie Patryka. Dość długo szukałam czegoś takiego, ale mam nadzieję, że choć trochę przybliża Wam ona styl dawnego stardolla.


Przepraszam za jakość, najlepsza jaką znalazłam. Co do stylizacji... Utrzymana w dwóch kolorach. Lalka ma na sobie kurteczkę ELLE i opaskę DKNY. To pokazuje, jakie kiedyś te ciuszki były łatwo dostępne. Sukienka, o ile dobrze pamiętam, to darmówka. Gruby pasek to najmodniejsze, co mogło być. Obecnie - tandeta. Do tego usta, ułożone jakby w grymas. 80% uczestników wtedy takie miała.

Co myślicie o tych ciuchach i stylizacji?

W dalszym ciągu czekam na pomysły, pozdrawiam :)







Historia Stardoll - Dawne 'fejmy' #1
Pomysł - spontan. Jeżeli już były sklepy, to teraz można napisać o ciuszkach, które były bardzo popularne, ale odeszły w zapomnienie. Mam nadzieję, że spodoba wam się ten pomysł.

1.  DKNY Gift


Dość dużo warta, rzadko można ją spotkać. Mam, zdobyłam nie za taką cenę jak widać, wymieniłam za sukienkę z ELLE. Bardzo mi się podoba, ale chyba jednak to już nie to...

2. City Chic Dress, It girls


Kiedyś to było coś! Miałam kilka kont, na każdym była to pozycja obowiązkowa. Nigdy nie była wiele warta, ale wydawała się być bardziej dopracowana.

3. Skinny Jeans, It Girls


Te spodnie chyba ma każdy. Gdy weszły do starplazy, sprzedawały się jak świeże bułeczki. Pojawił się również ich czarny odpowiednik - w sklepie Fallen Angel, ale to już nie jest to samo. Można śmiało powiedzieć, że są kultowe.


To byłoby na tyle. Macie jakieś pomysły na ciuszki, a może na całego posta? Piszcie:)






Historia Stardoll - Nieinstniejące sklepy cz. 4
Cześć. Dziś kolejny z tej serii. Dziękuję Wam za każdy miły komentarz :)

Dziś zajmiemy się takimi sklepami, jak: Mudd, L'occitane i Elizabeth and James.

1. Mudd

Sklep, a w sumie kolekcja, która była częścią ostatniej kolekcji KOHL's. Były tam ubrania, moim zdaniem, troche hipisowskie. Uważam, że były one ładne i dopracowane, a do tego niezbyt drogie.


2. L'occitane

Sklep z kosmetykami. Ładne kolory, ale ceny trochę wysokie. Musiał on być dostępny w czasie mojej półrocznej przerwy na stardoll, gdyż go nie pamiętam.


3. E&J

Sklep z małą ilością ubrań. Za to są one prześliczne. Zakochałam się w tej dżinsowej koszuli. Był on dostępny w 2008 roku. Jak na tamten czas, jakość jest naprawdę dobra.


Przepraszam, że dziś tak krótko. Następnym razem postaram się nadrobić.

Sklepy się skończyły :D zostały tylko takie mało interesujące.
Chcecie poczytać o czymś szczególnym w następnym poście?

Co myślicie u tych ciuszkach?







Historia Stardoll - Nieistniejące sklepy cz. 3
Na początku posta proszę Was o opinię - Chcecie jeszcze posty na temat sklepów czy zmienić temat? O czym chcecie poczytać w następnych postach? To jest dla mnie ważne, bo chcę Was jak najbardziej usatysfakcjonować :)

Dziś trzecia część historii sklepów na stardoll. Dziś przedstawię Wam: Louis Vuitton, Britney Spears for Candies, Sephora i ELLE.

1. Louis Vuitton




 Na pierwszym obrazku przedstawione są torebki, które podobno były w starplazie. Ja tego nie pamiętam, ale wielu tak twierdzi. Skoro ich nie było, to zdjęcia też nie powinno być...
Ceny są dzisiejsze, czyli po prostu wysokie. Z tego co widać, nie była to limitowana edycja i była ona dostępna dla osób bez superstar. Torebki są typowe dla Louis'a i są dość dobrze wykonane.

Na drugim zdjęciu widzimy już pełny sklep. Pojawił się on w 2009 roku. Rzeczy były stosunkowo drogie, choć bez porównania do torebek. Są oryginalne i ładne. Nie pamiętam tego sklepu, pewnie dlatego, że wtedy nie interesowałam się takimi ubraniami.

2. Britney Spears for Candies



Zapewne większość z Nas pamięta to piętro sklepu. Były w nim tanie ubrania, które wtedy każdy miał w swojej szafie. Ja mam u siebie kilka takich perełek. Nie były to jakieś cuda, ale też nie były najgorsze.

3. Sephora








Mój najulubieńszy sklep :). Były w nim naprawdę dobre kosmetyki, dobrze się nimi malowało i były przede wszystkim tanie. Pojawił się w nim czarny cień, który wtedy każdy chciał. Mam kilka kosmetyków, m.in pomarańczową szminkę i cienie. Kosmetyki były w naturalnych kolorach (w porównaniu do dzisiejszego DOT). Chciałabym go jeszcze zobaczyć w starplazie.

4. ELLE



Wszyscy wiemy, co to za marka! Jeden z lepszych sklepów na stardoll. Pierwsza kolekcja była cudna. Wiele z tych ubrań jest teraz bardzo cennych, np. żakiety z dolnego zdjęcia. W mojej szafie miałam ich wiele, jednak sprzedałam w niskich cenach :(. Bardzo tego teraz żałuję...

A jakie jest wasze zdanie na ten temat?



Historia Stardoll - Nieistniejące sklepy cz. 2
Czytając komentarze zauważyłam, że ostatnia część bardzo Wam się spodobała. Jeżeli jeszcze znajdę więcej zdjęć, postaram się zrobić kolejne części :)

1. ABBEY DAWN

Sklep z ubraniami realnej marki piosenkarki Avril Lavigine. Było kilka kolekcji, które moim zdaniem były udane. Mam dwie koszulki tej marki :). Ceny były niskie, co było kolejną zaletą tego sklepu.





2. PHILOSOPHY

Sklep Alberty Ferretti. Można było w nim kupić przede wszystkim sukienki. Ubrania, moim zdaniem, nie były zbyt udane... Dlatego sklep nie jest obecnie tak znany jak DKNY czy inne. Ceny jak na dawny stardoll trochę odstraszały, na dzień dzisiejszy byłyby całkiem normalne.







3. OTTO

Sklep nie był dostępny dla Polski, ale można było kupić ciuszki przez link. Ubrania były cudne, do tego tanie. Mam jeszcze legginsy. 







4. DIY

Sklep, który jak dla mnie był jedną, wielką porażką. Można w nim było kupić części ubrań, które potem składało się w jeden ciuch. Ceny były niskie, bo 1-2 stardollary za część, ale po co to komu?







Przepraszam za jakość zdjęć.

Co myślicie o tych ubraniach? :)
Historia Stardoll - Nieistniejące sklepy cz. 1
Ostatnio napisałam stosunkowo krótki post. Dziś postaram się to nadrobić, ponieważ znalazłam dłuższą chwilkę. Chciałabym opisać kilka starych sklepów, które zniknęły ze starplazy. 

1. DKNY

Każdy z nas chyba zna ten Nowojorski Dom Mody. Jak dobrze wiemy, na stardoll było kilka kolekcji. Pierwsze są teraz warte duże sumy pieniędzy. Te ubrania są warte swojej (sporej) ceny. Moim zdaniem te ubrania do niedawna były bardziej popularne niż obecnie.


2. Stuff by Hilary Duff

Kojarzycie tę panią? To amerykańska aktorka i piosenkarka. Dość dawno temu miała swój butik na stardoll, tak samo jak kilku młodych celebrytów. Ubrania w tym sklepie, cóż... nie zachwycały. Były kiczowate i miały dziecięcy krój. Do tej pory można je znaleść w niskich cenach.


3. MKA

Butik sióstr Mary-Kate i Ashley Olsen. W porównaniu do Hilary Duff ubrania z tego sklepu były ładne i dość dużo warte. Teraz ciężko jest je spotkać. Ja w mojej szafie znalazłam ostatnio buty tej marki. :)


4. FUDGE

Do niedawna ten sklep był w Starplazie (aż sprawdziłam przed chwilą czy przypadkiem go tam nie ma :D). Były w nim dość oryginalne ciuszki. Ceny były w porządku, ubrania obecnie niewiele warte.






Co myślicie o ubraniach z tych sklepów? :)


Historia Stardoll - Stardesign
Cześć. Strasznie długo mnie tu nie było. Przepraszam, ale zapomniałam o tym, że to miało być we wtorek. Mam strasznie dużo nauki, jak to w liceum. Już miesiąc, a ja chcę wakacje. A jak tam u Was w szkołach?

Chciałabym dziś pokrótce opisać historię zmian stardesign.


Dość niedawno wyglądało to w tej sposób. Nie pamiętam kiedy dokładnie to było, ale jeszcze było tu gdzieś doczepione StylingStudio.



Do niedawna wyglądało to w taki sposób. Sposób zmieniania rozmiaru i obracania był bardzo niewygodny. Poza tym był ograniczony wybór kolorów.


Co myślicie o zmianach?