4 kwietnia 2015

Kapelusze i kapelusiki

Różnego rodzaju nakrycia głowy były już znane w starożytnej Grecji czy Rzymie, jednak nietrudno się domyślić, że wtedy wyglądało to nieco inaczej. Kapelusze na przestrzeni wieków zmieniały swoje kształty. Niemniej jednak zostawiły spory ślad w historii mody. Niegdyś były one symbolem statusu społecznego oraz wyznawanych przekonań. Inne nakrycia głowy nosili królowie i zamożna część społeczeństwa, a inne zwykli prostaczkowie. Myślę, że kiedyś były bardziej popularne. Dziś kapelusze noszone są głównie przez panie wywodzące się ze starszego pokolenia, niemniej także wśród młodszych przedstawicielek płci pięknej, znajdą swoje zwolenniczki.
W renesansie kobiety nosiły toczki obszywane klejnotami i perłami. Za czasów Ludwika XIV panowała moda na wysokie peruki, które utrudniały noszenie nakryć głowy. W związku z tym nie noszono ich na głowie, a np. pod pachą, jako dodatek do stroju. Podczas powstania styczniowego mężczyźni zdjęli z głów swoje cylindry, a włożyli proste czapki, które miały świadczyć o ich demokratycznych poglądach. 
Wiek XIX to wielkie, ciężkie kapelusze, często oparte na drucianych rusztowaniach. Kapelusze były bogato zdobione piórami, kwiatami i różnymi dziwnymi ozdobami. Nietrudno się domyślić, że były okropnie niewygodne. W związku z tym po I wojnie światowej, gdy kobieta zaczęła się wyzwalać ze sztywnych ram i równie sztywnych gorsetów, coraz częściej rezygnowano z takich nakryć głowy. Rewolucję wprowadziła Coco Chanel, projektując mały kapelusz z równie małym rondem, opadającym do dołu. Przed tym jednak, modne były także turbany wprowadzone prze Paul'a Poiret'a.
Następnie w modzie pojawiły się eleganckie, niewielkie nakrycia głowy, głównie toczki, noszone na czubku głowy i ozdobione woalką. Moda na takie nakrycia została spopularyzowana przez Jackie Kennedy. 
Obecnie o kapeluszach pamiętają już chyba tylko projektanci. Dziś nakrycia głowy są popularne szczególnie zimą lub ewentualnie w bardzo upalne dni, kiedy wskazana jest ochrona głowy przed słońcem. Rzadko kiedy wykorzystujemy je do urozmaicenia codziennych stylizacji. 




Philip Treacy jest najsłynniejszym na świecie projektantem kapeluszy. Jest Irlandczykiem, jednak studia w zakresie mody realizował w Londynie. Tam też w 1990 roku z wyróżnieniem ukończył Royal Collage of Art.
Swoją właściwa karierę projektanta rozpoczął, gdy odkryła go Isabella Cios, jedna z redaktorek magazynu Tatler. Cios założyła kapelusz projektu Philipa Treacy na swój własny ślub. Później wraz z mężem zaprosiła go do swojego domu, gdzie Treacy rozpoczął pracę. 
Philip Treacy zaprojektował kapelusze między innymi dla takich osobistości jak Alexander McQueen, Donna Karan, Coco Chanel czy Karl Lagerfeld. Ponad to jego kapelusze nosili bohaterowie filmu Harry Potter, a Sarah Jessica Parker miała nakrycie głowy jego projektu na premierze filmu Seks w wielkim mieście. Zaprojektował też kapelusz dla Lady Gagi. 
Sześćdziesiąt sześć kapeluszy projektu Treacy'ego było noszonych na ślubie księcia Williama i Catherine Middelton. 





9 komentarzy:

  1. Ją nakrycia głowy całkiem lubie, chociaż dla mnie nie zawsze są ważne w stylizacji :) Twoja stylizacji mi się całkiem podoba, ale zmienił bym buty :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post, a stylizacja świetna, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nakrycia głowy czasami świetnie uzupełniają stylizacje i dodają jej charakteru. Mam kilka swoich ulubionych kapeluszy w szafie na stardoll, któych często używam. Natomiast jeżeli chodzi o rzeczywistość to moja kolekcja nakryć głowy jest raczej uboższa. Post bardzo ciekawy, a stylizacja ładna :)

    nataliaszelc01

    OdpowiedzUsuń
  4. jak byłam młodsza- broń boże czapka, bo fryzura sie zepsuje, a teraz, gdy zimno, bez czapki ani rusz ;) to jedyny czas gdy czapke nosze. Fanem wszelkiego rodzaju kapelutków jest moja babcia- wszystkie kolory, kształty, fasony

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam nakrycia głowy, ale noszę je tylko na sd. Dziwnie wyglądałabym ubrana raczej normalnie z ogromnym kwiatkiem na głowie. Lubię rzeczy w kształcie koron, kwiatków, al'a egipskie, a przede wszystkim nietypowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w realu noszę czapki, ale nie lubię tych 'płaskich'. Wolę raczej beanie ;) Kapeluszy nie noszę, choć modne w tym czasie fedory bardzo mi się podobają. Na stardoll zależy od stylizacji. Czasami nie wypada dawać coś na głowę, lecz może to być ciekawym uzupełnieniem stylizacji. XD

    OdpowiedzUsuń
  7. Na stardoll ja nosze zazwyczaj takie wianki z kwiatków ,a jeśli chodzi o kapelusze to nie lubie w nich chodzić .
    PartyWiktoria

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nie noszę kapeluszy w realu, ale na stardoll bardzo chętnie zakładam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. W realu także nie nosze kapeluszy itp. ale na stardoll używam :D

    OdpowiedzUsuń

Komentuj jak najwięcej postów, aby zwiększyć swoją szansę na znalezienie się w Elicie QoF!

Obserwatorzy